Blog

> Czym-jest-bol

Czym jest ból?

Witajcie. W poprzednim, delikatnie przydługim, wpisie o tym czym jest moja praca powiedziałem Wam, że fizjoterapeuta zasadniczo zajmuje się leczeniem bólu. Dziś rozgryziemy czym jest ból, co może go wywołać, jak i dlaczego na niego reagujemy bądź nie. Będzie trochę fizjologii, a zarazem abstrakcji.

Czym jest ból?

Ból „jakiegoś” rodzaju to coś, co większość z nas często odczuwa. Nawet stwierdzę, że zbyt często. Boli nas ciało, kręgosłup, kolano, bark, ale boli nas też zranione serce. Z pewnością boli nóż wbity w nogę. Ale dlaczego boli stopa po jej amputacji? Serio. Ból to dziwne zjawisko. Zacznę od tego, że dalej będę pisał już głównie o bólu fizjologicznym. Najprościej mówiąc normalnym wywołanym przez realne bodźce fizyczne. Samo zjawisko bólu powstaje jednak w mózgu. A ten lubi płatać różne figle. Mamy coś takiego jak „ból fantomowy” – pacjent czuje, że boli go prawa dłoń mimo, że ta nie istnieje, bo zeszłej nocy została amputowana. Cóż, dziwny jest ten świat( jak to mawiał Czesław Niemen). Wiele się jeszcze musimy nauczyć o naszym mózgu. Wróćmy jednak do bólu normalnego. Aby go zrozumieć najłatwiej posłuchać praojca Newtona i posłużyć się redukcjonizmem – rozwalmy to na mniejsze kawałki oddziaływające między sobą!

Mechanizm działania bólu

  1. Akcja Reakcja!

Po pierwsze Akcja! To co musi zajść to szeroko pojęty bodziec. Jaki bodziec może wywołać ból? Układ nerwowy zdrowego człowieka reaguje w normalnej sytuacji bólem w dwóch przypadkach. Po pierwsze właśnie stała nam się krzywda i jakaś tkanka ( skóra, mięśnie, kości) właśnie uległa uszkodzeniu. Druga sytuacja, w której pojawia się ból to bodziec, który doprowadził ciało do takiego stanu, że jeszcze nic nam się nie stało , lecz jeśli sytuacja będzie kontynuowana to stanie nam się krzywda. Jak to wygląda w życiu codziennym? Takie bodźce mają głównie postać mechaniczną: uderzenie głową w płot, naciągnięte więzadło podczas dźwigni na bark, szafka, która uderza w nasz mały palec u nogi, łamiąca się noga; chemiczną: jest to rzadsza sprawa, tu bodźcem jest związek chemiczny, a nie działająca siła: stan zapalny, stężony kwas, trucizna; termiczną: tu mechanizm jest prostszy, temperatura jest na tyle wysoka lub niska, że tkanka może zostać uszkodzona: ręka w ognisku, wchodzenie na Mt. Everest bez rękawiczek.

Po drugie! Reakcja! Aby nastąpiła reakcja musimy posiadać coś, co bodziec odbierze. Do odbioru różnorakich bodźców nasze ciało posiada receptory. Są to zakończenia neuronów – komórek układu nerwowego ( o nich jeszcze będzie nie raz). Receptory bólowe nazywane są w medycynie nocyceptorami. Reagują one jeśli zauważą uszkodzoną tkankę lub jeśli ów tkanka może ulec uszkodzeniu. I to w sumie tyle. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, to receptor się aktywuje i wysyła sygnał nerwowy!

  1. Droga ku mózgowi.

No to mała wyliczanka. Receptor wysyła sygnał i ten biegnie neuronem z danej części do ( głównie ) rdzenia kręgowego. Później samym rdzeniem do mózgu i tam już może być różnie. Jeśli informacja o bólu nie jest na tyle istotna abyśmy musieli się nią zainteresować ( np. ugryzł nas komar w czasie gdy wybiegaliśmy z płonącego budynku) to zostaje ona na poziomie podkorowym (nieświadomym). Może tam pozostać lub trafić na poziom korowy później. Jeśli sytuacja jest na tyle poważna, że powinniśmy zwrócić na nią uwagę ( np. gramy mecz w kosza, adrenalina wrze, nagle kolega z drużyny przeciwnej wypłacił nam łokcia w twarz) to tak się dzieje. Poziom korowy czyli świadomy, wznieca alarm-dowiadujemy się o bólu. Ale jaki on jest? Jaki ma charakter? Czemu ten sam bodziec dwójkę zdrowych ludzi może boleć tak odmiennie? Czemu jedni są bardziej, a inni mniej odporni?

Mózg wkracza do akcji.

Tak, wkracza do akcji i psuje wszystko. Było tak pięknie, logicznie, naukowo… i cały misterny plan w…( sami wiecie). Jeśli mózg wkracza do akcji, to w sumie może dziać się wszystko. Tak jest i w tym przypadku Mimo, że ból możemy mierzyć skalami ( chociażby 1-10), nadajemy mu charakter, to ból jest po części pojęciem abstrakcyjnym. Mózg może różnie interpretować bodźce bólowe. Wiemy, że istnieją pewne reguły jak np. taka, że wbijający się w nogę nóż oznacza ból kłujący. Ale wiele innych czynników jest totalnie subiektywnych. To jak odbieramy ból zależy od wielu rzeczy: religii, wierzeń, przekonań, przeżyć, doświadczeń, świadomości.. Wymieniać by długo. Ból sam w sobie jest bardzo subiektywny i dlatego mimo tego samego urazu dwoje ludzi może odbierać go kompletnie inaczej – i to cała trudność naszej pracy.

Epilog.

Znamy więc pewne konkrety i potrafimy ból zawrzeć w pewnych ramach, ale wciąż za wiele nie wiemy. Tam, gdzie w sprawę wchodzi interpretacja i subiektywizm, niczego nie możemy być do końca pewni. Częstym przykładem jest ból chroniczny, który mimo diagnozy nie poddaje się żadnym próbom leczenia, nie wiadomo dlaczego. Nauka się rozwija i zapewne niedługo dowiemy się więcej. Mi osobiście (jeśli chodzi o mózg) zawsze brzęczy w głowie cytat Jostein’a Gaarder’a: „ Gdyby nasz mózg był tak nieskomplikowany, że moglibyśmy go zrozumieć, bylibyśmy wówczas tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *